18 maja 2011

Sorry I'm late

Łódź zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie i na pewno wiem, że nie raz tam wrócę :)
Cały event jakim był Fashion Week był dla mnie zupełnie nowym doświadczeniem, które zapamiętam na długo.
W Łodzi spędziłyśmy praktycznie cztery dni. W czwartek po południu, po prawie dwugodzinnej walce z dojazdem do hotelu i jednej niezbyt miłej przygodzie jaka spotkała mnie w tramwaju ,wybrałyśmy się na Offowy pokaz Łukasza Stępnia, a potem zostałyśmy chwilę na koncercie Neonów i Moniki Brodki. Następnie, spod Księżnego Młynu udałyśmy się na wernisaż Zuzy Krajewskiej i Bartka Wieczorka do Fabryki Sztuki.



kombinezon, kurtka- vintage, sh | torebka, kapelusz- Primark | baletki- CCC

Po całym dniu, nastał czas na odpoczynek- Portiernia była na to idealnym miejscem. Na 'dzień dobry' zostałyśmy poczęstowane domowym ciastem , do błogostanu brakowało tylko gorącej zielonej herbaty :D






zdj. Monka


+Jutro postaram się relację z piątku
+Zapraszam na www.lublinstreetstyle.blogspot.com , nowy post :)

D o u s ł y s z e n i a ! ! !

14 komentarzy:

  1. Ja czekam już na kolejny FW...

    OdpowiedzUsuń
  2. świetnie wyglądasz :) włoski rosną :)

    OdpowiedzUsuń
  3. pięknie;)
    masz świetne włosy!

    OdpowiedzUsuń
  4. Niezła stylóweczka,sukienka do pozazdroszczenia...
    I świetna ta knajpa,stylowa,gustowna itd.,jak będę to wpadnę.
    Ukłony!

    OdpowiedzUsuń
  5. podoba mi się kombinezon, a w kapeluszu wyglądasz naprawdę uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. postanowiłam wyróżnić Twój blog - Sunshine Award :)

    OdpowiedzUsuń
  7. świetna fotorelacja :D genialne szorty!! podoba mi się Twoj blog, obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń