27 lipca 2010

I'm not myself tonight

Nie wiem czy Wy tez tak macie, ale mi ostatnio strasznie szybko płynie czas. Pamiętam jak w sierpniu 2009 razem z Olą wpadłyśmy na pomysł, że w następne wakacje pojedziemy razem do Londynu, potem w lutym zaczęłyśmy szukać czegoś konkretnego, przez marzec i kwiecień przeglądałyśmy setki ofert żeby zaplanować to tak jak nam się marzyło, aż w końcu w maju dopięłyśmy wszystko na ostatni guzik. A teraz ? Zostały dosłownie 4 dni do wyjazdu, wciąż nie mogę sobie tego wyobrazić, tzn samego pobytu tam, kursu i w ogóle. Dla mnie ten wyjazd jest po pierwsze spełnieniem dotychczasowych marzeń, jak i sprawdzianem jak poradzę sobie sama przez te dwa tygodnie w zupełnie obcym miejscu. Może nauczę się być bardziej odpowiedzialna, zorganizowana i rozgarnięta ? Może nabiorę więcej pewności siebie , stanę się bardziej otwarta poprzez kontakt z tyloma nowymi różnymi ludźmi? Nie mam pojęcia co się wydarzy przez ten czas, jednak wiem że będę robić co w mojej mocy aby to pierwsze doświadczenie było czymś czym będę mogła mile wspominać kiedy za jakieś 3 lata będę przemierzać i poznawać całą Europę wzdłuż i w szerz. Chciałbym, żeby był to kolejny krok w mojej samodzielności, zachowaniu zdrowego rozsądku i myślenia trzeźwo.
To jest moje osobiste odczucie, potrzebowałam ubrać to w słowa i przelać tutaj. Możecie sobie pomyśleć : " Piszesz jakbyś jechała na koniec świata, po co robisz jakieś wielkie halo z tego że jedziesz do Londynu ? Przecież tyle osób tam było ! " Możecie myśleć co chcecie, jak już mówiłam , dla mnie jest to coś na co czekałam i zbierałam już od dawna. I mam zamiar to wykorzystać, maksymalnie ile się da, żeby potem nic nie żałować !



Tego na górze nie musicie czytać, to taka moja mała refleksja, nie wiem co mnie wzięło żeby to napisać . Jeśli chodzi o strój, to każdy element pojawił się na blogu już przynajmniej raz . No ale po co mam ubierać się ciągle w coś innego skoro można połączyć poszczególne elementy tak aby dawały całkowicie inny efekt końcowy ? Na tym polega cała zabawa z modą . Nieprawdaż ?

Chciałbym również podziękować za wszystkie komentarze i sugestie odnośnie vidoebloga, szczególnie Goszi , za najprzemilszy komentarz jaki kiedykolwiek dostałam ! :)



I don’t know if you feel the same like I do, but for me time passes so quickly. I remember August 2009 when me and Ola came up an idea of going to London on the next holiday. In February we started looking for something more serious , through March and April we considered many offers and finally chose the best one in May. And now ? There are only four days left , I still can’t imagine it all, I mean stay and course. For me , it’s a fulfillment of my dreams as well as a personal test proving whether I can live on my own for these two weeks or not . Maybe I will learn how to be more responsible and self-organized? Maybe I will gain more self-confidence and become more friendly because of the contact with so many new people ? I’ve no idea what will happen , the only thing I’m sure , is that I will do everything in order to memorise the moments of this first experience when I’ll be travelling and exploring the whole Europe in three years time. I want it to be the step next towards in being more independent, keeping commonsense and thinking sober.

This is my personal feeling, I needed to write it down here. You may think : ‘ You write as if you were going miles from nowhere whereas so many people have been to London !’ You may think what you want, but this jaunt is something I’ve waited for such a long time and I’m going to make the most of it so as not to regret anything later!

A few words about my look- each piece of this outfit have already been show before at least once. But is it worth wearing each time something different whereas we can combine elements to make totally new final effect ? It’s what playing with fashion is all about, isn’t it ?










spódnica- H&M
koszula- vintage, second hand
pasek, torebka- second hand
buty- Mango%
rajstopy- la vantil
kolczyki-reserved%

21 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie wyglądasz :) Bardzo! :) Buty są przecudne.

    OdpowiedzUsuń
  3. buty są cuuuuudowne! strasznie lubię połączenie jeansowej koszuli z kwiatowym motywem. bardzo fajnie wyglądasz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładna, delikatna stylizacja

    OdpowiedzUsuń
  5. na pewno kurs wypadnie świetnie! Wierzę, że się nie rozczarujesz i, jeśłi tego chcesz, przyjedziesz z Londynu odmieniona. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Słodki look, koszula jest piękne :) Londynu zazdroszczę, baw się dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mogę przeżyć ten spódnicy! Jak dla mnie jest idealna... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo ładnie wyglądasz :) śliczna torebka!
    życzę miłego wyjazdu :)
    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. wyglądasz świetnie :) baw się dobrze w Londynie, to również moje marzenie i cieszę się, że Tobie już za chwilę się spełni ;)

    Zaintrygowało mnie jedno zdanie: "...mile wspominać kiedy za jakieś 3 lata będę przemierzać i poznawać całą Europę wzdłuż i w szerz." Czyżbyś była moją bratnią duszą? ^^ Bo jak widzę marzenia i plany mamy praktycznie takie same :)

    OdpowiedzUsuń
  10. białe rajstopy do mnie nie przemawiają ale Ty wyglądasz uroczo

    OdpowiedzUsuń
  11. To kiedy będziesz się wybierać do Norwegii, Szwecji i Estonii koniecznie daj znać :)(Hiszpanię, Grecję i Francję już poznałam, na pewno będę do nich wracać ale w życiu różnie bywa więc najpierw chcę odwiedzić nowe miejsca nim zacznę dokądś "wracać" :D)

    Couchsurfing jest najlepszym wynalazkiem XXI wieku.

    OdpowiedzUsuń
  12. Hi there!

    Thanks so much for your comment. I have been reading through your blog this morning, and I really love your style - especially all the gorgeous florals you wear!

    Andrea xx

    OdpowiedzUsuń
  13. wszystkie twoje zestawy mi się baaardzo podobają!

    powodzenia w Londynie - zazdroszczę! To NA PEWNO będzie coś niezapomnianego :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Spódniczka jest urocza podobnie jak buty :) Całość mi się podoba. :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny zestaw! Bardzo przyjemnie , że napisałaś coś od siebie. To świetne! Wiele bloggerek zamyka się w tematyce swojej strony i kompletnie nie mówi nic o swoim życiu prywatnym , uczuciach.
    Wydaje mi się, że takie internetowe odkrycie się jest czasem nam potrzebne.

    pozdrawiam
    meg

    OdpowiedzUsuń
  16. Jedź, wyszalej się, rób mnóstwo głupich rzeczy i mnóstwo pięknych, zbieraj wspomnienia i wracaj z całą masą zdjęć! :D

    Piekne masz te buty :) juz kiedys to pisalam nawet

    OdpowiedzUsuń
  17. Fajnie, że jedziesz na wymarzony obóz :) Świetna koszula :) Kiedy będzie video blog ?

    OdpowiedzUsuń
  18. love your look! you look so cute!

    Nici from www.set-joy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Śliczny pasek. Niewielki dodatek a cuda robi.

    OdpowiedzUsuń