28 maja 2010

Don't forget about me !



Powracam do pisania bloga znów po dłuższej przewie. Wszystko było spowodowane tym, że miałam ostatnie sprawdziany itp do zaliczenia, po drugie nie miałam aparatu przez ponad tydzień i po trzecie była brzydka pogoda :( Bardzo chciałabym umieszczać posty mniej więcej 2-3 razy w tygodniu i będę się starała żeby tak było. Można właściwie powiedzieć, że mam już wakacje. Ocen poprawiać nie muszę, bo mam już jasną sytuację i jest to dla mnie wielka ulga że nie muszę się gorączkowo uczyć wszystkiego naraz i zaliczać ;)
Trochę się u mnie wydarzyło przez te trzy tygodnie ...
Wyjście do fryzjera zakończyło się jedynie ścięciem grzywki , nie chciałam szaleć z długością włosów, bo cierpliwie je zapuszczam .
Udało mi się zrzucić parę kilo i czuję się teraz o niebo lepiej. W efekcie większość moich ciuchów jest na mnie za duża :(. Szkoda mi spódnic i sukienek, których niestety nie da się zwęzić . Jako że raczej unikam kupowania w sieciówkach, będę musiała się sprężyć i znaleźć czas, aby poprzerabiać skarby kupione w lumpeksach.

Na koniec notki dwa drobne ogłoszenia :
1.Niedługo otwieram vintage shop on line. Rzeczy nowe albo mało używane, od xs do xxl w cenach od 4zł do 35zł . Niepowtarzalne wzory, kolory i fasony.
2.Aby urozmaicić trochę mojego bloga szykuję dla czytelników i obserwatorów małą niespodziankę . Jaką ? Niedługo się przekonacie.
Radzę więc często tu zaglądać :)

Strój z dzisiaj z rana, myślałam, że jest zimno, a tu proszę słońce wyszło w końcu zza chmur!

Torby z frędzlami szukałam od dłuższego czasu, ale nigdzie nie było takiej co by mi się podobała i była wystarczająco pojemna. Tą kupiłam w Housie, za połowę ceny ;)




sukienka- New Look, second hand
kamizelka- Denim co, second hand
buty- House %%
torba - House%

Na koniec pochwalę się moimi nowymi koturnami!

Czyż nie są boskie ?:D

Miłego długiego weekendu ! : *

11 maja 2010

I'm ready now to start a new beginning



Na początku DZIĘKI DZIĘKI I JESZCZE RAZ DZIĘKI za komentarze pod poprzednią notką i w ogóle :D To one motywują mnie do dalszego pisania notek i robienia zdjęć :)

Nie mam pojęcia bo by dziś tu napisać, więc nie mam zamiaru lać wody , bo jak to mój Pan od polskiego mówi : lanie wody wyszło z mody;D Powiem tyle, że zaraz idę do fryzjera, więc za jakąś godzinkę będę zupełnie albo trochę inaczej wyglądać. Jak bardzo? Tego jeszcze sama nie wiem .

Zestaw z weekendu, totalnie na luzie. 'Nie miałam pomysłu co na siebie włożyć', a spódnica z H&Mu okazała się jedynym rozwiązaniem, po przekopaniu całej szafy i godziny spędzonej przed lustrem :D







spódnica- wiadomo
bluzka- H&M
pasek- vintage, second hand
torba- vintage, second hand
biżuteria- różne

08 maja 2010

It's a beautiful day

Dzisiejsza notka będzie trochę bardziej rozbudowana niż zwykle, będzie duuużo zdjęć, postaram się jednak aby nie zanudzić treścią :)

Wybrałyśmy się dziś z Kasią( moją siostrą ) do pewnego miejsca, które zwykłam odwiedzać z częstotliwością raz na rok, o którym zupełnie zapomniałam, które tak naprawdę nie przypadło mi do gustu ze względu na asortyment , a które teraz wiem, że będę starała się odwiedzać jak tylko będę miała chwilkę czasu, bo naprawdę warto. Choć ceny w dzień dostawy są dosyć wygórowane, warto wydać te parę złotych więcej.Nie jest to typowy ciuchland , gdzie połowa odzieży czy butów to ubrania firmowe, które nawet można jeszcze spotkać w sklepowych kolekcjach np. Atmosphere czy Topshopu- 100% asortymentu to ciuchy z przeszłością, przeważają rzeczy w stylu vintage czy retro ( czyli to co kocham) ale nie brak również kiczu przejawiającego się w siateczkowych bluzkach czy butów z czubami. Sklep jest gigantyczny, wypełniony stojakami i koszami gdzie znajdują się owe skarby. Niemożliwością jest przejście przez cały sklep i niewylądowanie przed lustrem z pełnym koszykiem. Co jest jednak najważniejsze- nie jest wcale oblegany. To znaczy w porze dostawy ( 9.00 albo 10.00 - szczerze to nie wiem :D) jest tam masa ludzi. Jednak my byłyśmy tam koło południa i nie kręciło się wcale wiele osób. Miałyśmy dwa pełne kosze, ale niestety z większością ubrań nie trafiłyśmy rozmiarowo. Rzeczy tanieją z dnia na dzień. W piątek ( czyli na dzień przed dostawą) są o około 70% tańsze a jest ich tak samo dużo. Mimo, że kupiłam tylko dwie sukienki a Kasia kurtkę jeansową ( w końcu nie będzie pożyczać mojej ^^ ) i koszulę w kwiaty jestem pewna, że to miejsce zastąpi mi Plazę .

O czym ja tak właściwie mówię ? Niektóre z was może już zdążyły wywnioskować, a te które pierwszy raz o czymś takim słyszą , wyjaśniam , że owym miejscem jest sklep LOGO. Powstał on parę lat temu, jednak wtedy , przeważały rzeczy w stylu bazaru. Ostatni raz byłam tam jakiś rok temu i się bardzo zawiodłam bo , po pół godzinnym poszukiwaniu nie znalazłam nic firmowego typu H&M czy Primark. Teraz wiem , że jest to tego największa zaleta. Całość przypomina mi wielką szafę babci albo mamy z ubraniami z lat 80. czy 90.Przeznaczony zdecydowanie dla osób, które nie tylko chcą zaoszczędzić, ale mają dosyć patrzenia na klony na ulicach miasta. Mimo, że ciuchy mają swoją przeszłość, większość z nich jest w stanie bardzo dobrym a nawet trafiają się nowe sztuki. Naprawdę , szczerze polecam !

Oto moje dwa skarby wyszperane w LOGO. Niedługo oczywiście też pokażę je na sobie , bo nie miałam najmniejszego problemu z wymyśleniem całego stroju. Obydwie są nowiutkie :)


A to moje pozostałe zdobycze w tego tygodnia, wszystko vintage !

1. Spodnie, 3zł.Muszę je zanieść do krawcowej żeby lekko obniżyła stan, bo mi za bardzo zwisa w kroku :D
2. Oversize'owa bluzka , 3zł. Idealna do spódnic z wysokim stanem.


3. Kosmetyczka, 2zł. <3
Odwiedziłam dziś również Carrego. Wyszłam z tą bluzką.


Naprawdę miałam niezłe szczęście w tym tygodniu i to nie tylko w odniesieniu do ciuchów. Tak sobie teraz myślę, że może to za sprawą czterolistnej koniczyny, którą znalazłam w zeszłą niedzielę ?


I na koniec nasze dzisiejsze ubiory.


























spódnica- vintage + DIY ( skrócona i przerobiona na bombkę )
bluzka- Topshop, second hand
pasek- second hand
torebka- vintage, second hand
koturny- CCC

kurtka- bershka, second hand
tunika- H&M, second hand
torebka- Atmosphere, second hand
baletki- Zara%
legginsy- H&M
dodatki- różne


Podobne jesteśmy do siebie, prawda ?



Na dziś to tyle. Chciałam na samym końcu podziękować baaardzo ciepło za wszystkie komentarze po poprzednią notką :-*

01 maja 2010

Almost summer

Weekend majowy niestety nie zaowocował dobrą pogodą. Oda rana pada i jest pochmurno. Ciekawa jestem jak było w innych częściach Polski... Wczoraj za to czułam się co najmniej jakby była połowa lipca! Zobaczymy, co przyniesie jutro...


Z testów, które pisałam w tym tygodniu nie jestem zadowolona, szczególnie z części matematyczno-przyrodniczej. Polski mógł mi pójść lepiej, ale byłam tak zestresowana, że nie obeszło się bez wypisywania głupot. Z angielskiego straciłam jeden punkt.


Cieszę się, że mam już to za sobą, teraz mogę spokojnie chwilę pooddychać, bo za jakieś półtora miesiąca czeka mnie FCE , nie ukrywam, że chce go zdać na A :D

Zdjęcia z wczoraj, było naprawdę gorąco! By the way, moja mama spisuje się coraz lepiej w roli fotografa, nie wiem co bym bez niej zrobiła :)





Tym razem znowu zaszalałam z rozmiarem - 50 :D I znów w takiej sytuacji trzeba posłużyć się paskiem :) Torba jest moją ulubioną i pasuje mi do prawie wszystkiego. Mam ją prawie dwa lata i nawet się nie zepsuła...

Chyba mi się coś wypsnęło ...;)

koszula- F&F, second hand
podkoszulek- New Look, second hand

rajstopy- H&M

tenisówki- Atmosphere, second hand
pasek- no name, second hand
torba- H&M
biżuteria- różne


Szukam takich butów!
Czy ktoś może wie, gdzie mogę je dostać ?
Oszalałam na ich punkcie,
Zdjęcie małe, bo wycięte z lookbooka.
Proszę o pomoc! :P