26 kwietnia 2010

Things will never be the same again



Zamiast pisać tą notkę powinnam lepiej zająć się przygotowaniami do jutrzejszego testu, ale mam już dosyć siedzenia w książkach i powtarzania materiału.. Nie powtórzyłam zbyt wiele i nie powtórzę, bo mam już mętlik w głowie od tych wszystkich neutronów, protonów, wiązań takich i takich, hormonów, krwiobiegów i miliona innych zagadnień z Krzyżakami i Panem Tadeuszem na czele.Nie wiem czego, ale tak się stresuję jak nigdy. Pocieszam się jedynie faktem, że jestem pewna że napiszę oba testy na więcej niż 25 pkt ;D


Zdjęcia z weekendu. W końcu można powiedzieć, że jest wiosna. Słońce świeciło przez całe te dwa dni.


W niedzielę wybrałam się do Puław na mały shopping ,który dla mnie skończył się jedynie czarnymi leggnsami. Zdjęcia sprzed Galerii Zielonej, a właściwie z jej tyłu :) Na większości zdjęć mam zamknięte oczy, bo słońce świeciło mi prosto w twarz .
Uwielbiam tą koszulę , to że jest w kwiaty i jej pastelowe kolory.Wygrzebałam ją za 1zł w second hadzie i mam już parę pomysłów z czym ją mogę łączyć .




spódnica- vintage, second hand
koszula- vintage, second hand

kopertówka- vintage

koturny- CCC
biżuteria- siostry





Trafiłam na te koturny zupełnie przypadkiem w jednym z moich ulubionych second handów na mieście. Są zupełnie nowe, mają cudny kolor i fason, tyko muszę nauczyć się w nich dobrze chodzić :D
Co do sukienki ,kupiłam ją na początku zimy, niestety nie trafiłam z rozmiarem- nie jestem aż taka gruba żeby nosić 48 ;D Ale odpowiednia manipulacja paskiem pozwala zakryć te niedoskonałości :)

sukienka- New Look, second hand
kurtka- Bershka, second hand
pasek- second hand

koturny- Evie, second hand
torba- H&M

Jakość zdjęć pozostawia wiele do życzenia, ale tymczasowo o lepszym aparacie mogę tylko pomarzyć

22 kwietnia 2010

Cream Dream



Znowu zrobiłam sobie małą przerwę w blogowaniu, przyczyna oczywista- brak czasu. Z racji tego, że za kilka dni mam testy gimnazjalne i powinnam się uczyć nie wyrabiam na robienie zdjęć i pisanie notek.

Dopiero co zaczęłam powtarzać cały materiał z biologii, chemii, geografii, matematyki i fizyki.. Nie wiem jak ja dam radę ogarnąć to wszystko… Polskiego i angielskiego się nie boję, ale części mat-przyr. strasznie… Satysfakcjonującym dla mnie wynikiem byłoby min. 80 pkt z obu testów, oczywiście nie pogardziłabym większą ilością :D

Okej, koniec użalania się nad sobą, teraz coś bardziej wesołego. Mój wyjazd do Londynu i kurs już zarezerwowane! Cieszę się strasznie i zarazem nie mogę się doczekać, bo ten temat spędzał mi sen z powiek. Ehh, nie powiem, że było łatwo, żeby wszystko dopiąć na ostatni guzik ;)


Spódnica pojawiła się jakieś dwie notki temu, ale tym razem w nieco lżejszym zestawieniu. Zupełnie nie wiem jak ja mogłam pozwolić leżeć tym rajstopom przez ponad rok w szafie!

Oraz na koniec jedno z moich ulubionych połączeń na te dni, kiedy nie mam pomysłu w co się ubrać . Kurki dżinsowe są idealne na taką porę kiedy nie jest ani ciepło ani zimno. A torebka to mój skarb z second handu. Sama wpadła mi w ręce,- nowiutka, pojemna, w kolorze karmelu i tylko 4,5zł ;oo














płaszczyk- No Comment
spódnica- vintage+DIY
bluzka- Cubus
pasek- vintage
torebka- vintage, 2hand
buty- H&M




kurtka- Bershka, 2hand
tunika- New Look, 2hand
torebka- no name, 2hand
baletki- Atmosphere, 2hand
chusta- H&M, 2hand
rurki- Vero Moda


07 kwietnia 2010

When you think you have too much of this life....


...well, hang on.

I've got nothing left to say.



Outfit z Niedzieli.







spódnica- Atmosphere, szafa.pl
bluzka- Carry%( 11zł)
torebka- 2hand
buty- Carry %
biżuteria- siostry

05 kwietnia 2010

I'm gonna give all my secrets away

Jak ja się cieszę, że te dwa dni świąt już się skończyły. Niedziela i poniedziałek wystarczyły, żeby każdy milimetr sześcienny mojego brzucha został zapełniony. Moja babcia w tym roku pobiła samą siebie, bo nie było rzeczy na stole, której bym nie spróbowała i by mi nie smakowała. W mojej czołówce jak co roku na Wielkanoc są jajka faszerowane i mazurek. Jako że na co dzień, jem zdrowe i niskokaloryczne rzeczy , a słodyczy nawet nie włożę do ust postanowiłam sobie poczuć, że są święta. Efektem jest jakieś 2 kilo więcej .Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło- od jutra powrót do diety i siłowni . A Wam jak minęły Święta ?:)


Spódnica to jedno z moich najnowszych dzieł. Kupiona oczywiście w szmateksie za jakieś grosze.Strasznie spodobał mi się jej wzór. A że był to rozmiar 18 i sięgała mi daleko za kolana nie zostawało mi nic innego jak wprawić w ruch maszynę do szycia. Tak więc rezultaty widać poniżej :)












spódnica- 2hand+diy
torebka- vintage, 2hand
buty- vintage, 2hand
pasek- 2hand
sweterek- H&M

biżuteria- siostry



Chciałam również podziękować za wszystkie komentarze:*. Przynajmniej wiem , że ktoś czyta te moje wypociny :P

02 kwietnia 2010

Good Friday

Jestem trochę zmęczona po dzisiejszym dniu. Wysprzątałam calusieńką kuchnię z oknami włącznie + zrobiłam obiad dla siebie i Kasi. Na szczęście wszystko mi jakoś gładko szło i się nie obijałam :P Rano wyskoczyłam do 2handu na drugim końcu miasta , efekty widać poniżej. Już dawno nie udało mi się kupić za jednym razem tylu rzeczy , więc jestem bardzo szczęśliwa !



Zestaw z środy, dziś było o niebo cieplej i więcej słońca !
Zmykam uczyć się historii, bo mam w czwartek sprawdzian z II wojny światowej ;)





sukienka- H&M
płaszczyk- Vero Moda
baletki- F&F
torebka- vintage, 2hand
biżuteria- H&M